niedziela 4 kwiecień 2010, 16:48
Bronek
Ilekroć w ostatnich dniach gotowałem coś, myślałem o tym, ile razy to już robiłem to i jadłem razem z Hanne (np. biały barszcz z kiełbasą i jajkiem), bądź też o tym, że jeszcze dla niej tego nie robiłem e (np. mazurek, babka). Myślałem też o tym ile razy w ogóle gotowałem i jadłem te wszystkie potrawy i z kim. Z babcią Zosią, z rodziną, z którą dawno już nie jadłem, a także Mamą, Tatą, Bratem… Wielkanoc 2010 to pierwsza Wielkanoc z rodziną po 2-letniej przerwie. W domu zaskoczyły mnie wielkanocne bąbki – to nowa świecka tradycja, która narodziła się pod moją nieobecność. Pośród jajek natomiast znalazła się historyczna już pisanka z czasów paniki wąglikowej autorstwa cioci Zosi Domaniewskiej.
Rzeczy, których z Hanne jeszcze nie jadłem obiecuję nadrobić w przyszłym roku. Tymczasem my widzimy się już 20 kwietnia w Belgii – nie mogę się doczekać!!!
Serdeczne Życzenia Wielkanocne
dla Ciebie moja Hanne
i wszystkich!
wtorek 23 marzec 2010, 19:54
hanne
Jako że wciąż jesteśmy daleko od siebie, nasze najcenniejsze momenty obecnie mamy na Skype.
W naszych spotkaniach dzięki kamerze uczestniczy nie tylko Bronek i ja, lecz cała rodzina. I choć nie mogę być tam, w Polsce z Bronkiem, wciąż mogę patrzeć jak rośnie Zuza.
Oto kilka fotograficznych pamiątek naszych wspólnych chwil na Skype.
66DKJ7AMGT2X
niedziela 14 luty 2010, 17:55
Bronek
To jest Polski Ziemniak Walentynkowy dla Hanne. Taki nasz rodzimy pomysł na walentynkowy brand.
Update: Naprawdę mam to cudo na biurku, a to pomarańczowe to moja podkładka.
środa 27 styczeń 2010, 16:09
Bronek
Tu prezentuje wam 3 zabawne zdjęcia z sesji, którą przeprowadził 10.01.2010 mój brat. Zdjęcia zostały zrobione jak uzupełnienie prezentu świątecznego Zuzy – foto-alfabetu. Na zdjęciach widać mnie, prosto z łóżka jako literkę W, jak wujek; widać Lalę ręcznie zrobioną przez Hanne lalkę Zuzy, jako literkę L. Na koniec widać Jacka, kolegę mojego brata, który przyszedł by zrobić fotki do dyplomu i skończył jako „Ż”.
środa 14 październik 2009, 14:55
Bronek
Koło południa pogoda była wciąż w porządku. Za oknem widziałem kilka płatków śniegu. Nie spodziewaliśmy się nawet tych kilku szczególnie, że tydzień temu było 20′C.
Śnierzyca
Jest 3 po południu i od tego czasu nazbierały nam się całe zaspy białego puchu i pojawiło się kilka problemów. W ogrodzie pod ciężarem śniegu połamało się młode drzewko robinii, a na tarasie zawalił się letni pawilon – czekał na zakończenie sezonu grillowego w jakiś ciepły dzień. Co też może dziać się na drogach w centrum…
wtorek 1 wrzesień 2009, 15:27
hanne
Tutaj są bardzo fajne zdjecia kursu Polskiego. Bardzo lubiłam kurs Polskiego i dużo się uczyłam. Koledzy byli bardzo sympatyczni.
Ostatnie Komentarze